Urodzony w Rabce-Zdroju w 1941 roku, Głuszyński studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych
im. Jana Matejki u prof. Tadeusza Marczewskiego, następnie przeniósł się na projektowanie
przemysłowe — ze specjalizacją w kolorze w przestrzeni publicznej i miejscu pracy,
gdzie barwa kształtuje bezpieczeństwo, nastrój i orientację.
Przez sześć dekad jego praktyka obejmowała rysunek piórem i linoryt,
malarstwo sakralne i konserwację kościołów — w tym portret
św. bpa Józefa Sebastiana Pelczara dla krakowskiego kościoła, który odwiedzał
Jan Paweł II — by w końcu znaleźć spełnienie w medytacyjnej późnej abstrakcji
akwarelowej. Zmarł w Krakowie 19 stycznia 2018 roku.
Wybrane dzieła
Olej, tusz i akwarela
"
Jak barwa i forma działają na człowieka — jak przestrzeń może wznosić lub przytłaczać.
Andrzej Głuszyński · 1941–2018
Kontakt
Zapytania
W sprawie nabycia dzieł, wypożyczeń na wystawy, prasy
lub rozmowy o malarstwie — zapraszamy do kontaktu.
Dziękujemy — powinien otworzyć się program pocztowy. Jeśli nie, napisz na estate@gluszynski.art
Pełna biografia
Andrzej Głuszyński (1941–2018)
Andrzej Głuszyński urodził się 30 listopada 1941 roku w Rabce-Zdroju — uzdrowisku w Małopolsce, położonym w dolinie między Krakowem a Zakopanem, u północnych podnóży Gorców. Krajobraz jego dzieciństwa — mineralne źródła, architektura sanatoryjna, gęste lasy, otwarte hale — pozostał dożywotnią ramą odniesienia, zarówno osobistą, jak i malarską. Powracał tu każdego roku aż do końca życia; narciarstwo turowe na Turbaczu uprawiał jeszcze w późnych dekadach. Dla Głuszyńskiego góry nie były tłem, lecz formą dyscypliny — szkołą nieustannej uważności wobec świata fizycznego.
Korzenie
Pochodził z rodziny o wybitnej tradycji artystycznej. Jego matka, Krystyna Głuszyńska z domu Hawliczek, była koncertującą pianistką i założycielką szkoły muzycznej w Rabce-Zdroju — instytucji, która przez dekady kształtowała życie kulturalne miasta. Ojciec, Jan Głuszyński, wykładał grę na kontrabasie w katowickim konserwatorium i był żołnierzem Armii Krajowej. Zginął w Auschwitz — Andrzej był wówczas niemowlęciem. Ta nieobecność coś ukształtowała. Muzyka, którą matka podtrzymywała w domu jako fundament, oraz historia, o której nie można było mówić wprost — razem złożyły się na szczególną powagę, z jaką Głuszyński podchodził do własnej pracy.
Formacja
Głuszyński studiował na Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie — najstarszej i najbardziej prestiżowej polskiej uczelni artystycznej, założonej w 1818 roku. Rozpoczął studia na wydziale malarskim pod kierunkiem profesora Tadeusza Marczewskiego — malarza i grafika o wymagającym warsztacie, działającego w obszarze malarstwa religijnego, portretowego i akademickiego realizmu. Tamta formacja dała Głuszyńskiemu fundament dyscypliny obserwacji, który miał podpierać każdy kolejny zwrot w jego praktyce. Przeniósł się następnie na wydział projektowania form przemysłowych, specjalizując się w teorii i zastosowaniu koloru w przestrzeni publicznej i miejscach pracy — w tym, jak decyzje chromatyczne kształtują orientację człowieka, jego samopoczucie i wydajność w skali środowiska. W Polsce lat sześćdziesiątych była to specjalizacja rzadka: dziedzina na przecięciu estetyki, ergonomii i psychologii, a Głuszyński należał do grona jej pierwszych praktyków.
Grafika i wczesne malarstwo
W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Głuszyński pracował równolegle w wielu rejestrach. Jego malarstwo tego okresu oscylowało między realizmem a surrealizmem — pokoleniową fascynacją w polskiej sztuce, która z wielką intensywnością nadrabiała wówczas kontakt z ruchami, jakie przekształciły praktykę zachodnioeuropejską po 1945 roku. Równocześnie tworzył obszerne prace na papierze: precyzyjne rysunki piórem o detalicznej, skupionej kresce oraz znaczący dorobek graficzny, w tym linoryty, w których redukcja — zobowiązanie do czerni i bieli, bez mediacji koloru — wypracowała odrębną, własną inteligencję wizualną.
ok. 1970 — grafika i wczesne malarstwo
Malarstwo sakralne i konserwacja
Od schyłku lat siedemdziesiątych przez całe lata dziewięćdziesiąte Głuszyński zwracał się z rosnącą konsekwencją ku sztuce sakralnej. W komunistycznej Polsce Kościół zajmował szczególną pozycję kulturową — był przestrzenią ciągłości i oporu, w której artyści uczestniczący w jej programach wizualnych brali udział w czymś znacznie szerszym niż estetyka. Głuszyński malował dla kilku kościołów krakowskich, tworząc portrety, kompozycje figuratywne i dzieła religijne.
Do najważniejszych jego realizacji należy portret świętego Józefa Sebastiana Pelczara, namalowany dla kościoła Sióstr Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego przy ulicy Garncarskiej w Krakowie. Pelczar — teolog, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego i założyciel Zgromadzenia Sióstr Sercanek — został beatyfikowany przez Jana Pawła II w 1991 roku i kanonizowany w 2003 roku. Kościół przy Garncarskiej był miejscem wyjątkowo bliskim Janowi Pawłowi II, który wielokrotnie się tu modlił; portret pędzla Głuszyńskiego wszedł zatem w przestrzeń o wyjątkowej randze duchowej i historycznej.
Jego zaangażowanie w architekturę sakralną przybrało też wymiar konserwatorski. Pracował przy renowacji zabytkowych kościołów regionu, w tym kościoła Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Suchej Beskidzkiej — późnorenesansowej świątyni ufundowanej przez Piotra Komorowskiego w latach 1613–1614, kryjącej barokowe freski, rokokowe ołtarze i renesansowe majoliki na fasadzie o rzadkiej wartości. Taka praca nie wymagała inwencji, lecz uległości — sztuka konserwatora jest aktem przedłużonej uwagi wobec tego, co już istnieje.
ok. 1990 — malarstwo sakralne i konserwacja
Późna twórczość: abstrakcja
W ostatnim rozdziale swojej praktyki Głuszyński zdecydowanie zwrócił się ku abstrakcji, pracując przede wszystkim w akwareli. Nie były to prace dekoracyjne. Były badaniem — granicy między pigmentem a papierem, tego, co dzieje się, gdy kolor zaczyna rządzić się własną logiką, niezależną od dyspozycji malarza. Źródłami były krajobrazy poznane przez całe życie: góry południowej Polski, światło miejsc odwiedzanych i powracających, przeobrażone w struktury będące jednocześnie osadem i transformacją.
Obecny jest wpływ ekspresjonizmu — emocja niesiona gestem, kolor jako podstawowy nośnik znaczenia — lecz tym, co wyróżnia późną twórczość, jest jakość zdobytego spokoju. Są to obrazy artysty, który przez sześć dekad patrzył i który osiągnął wystarczającą pewność siebie, by w końcu wypuścić obraz z rąk. Tam, gdzie wczesne rysunki mówiły o mistrzostwie i precyzji, akwarele mówią o uwolnieniu. Zapraszają do powolnego, medytacyjnego spotkania — i nagradzają je.
ok. 2010 — późna abstrakcja
Spuścizna
Andrzej Głuszyński zmarł 19 stycznia 2018 roku w Krakowie. Miał siedemdziesiąt sześć lat.
Jego prace znajdują się w zbiorach prywatnych oraz w kościołach i przestrzeniach publicznych, dla których zostały stworzone. Działał w świadomym oddaleniu od rynku sztuki — i była to postawa ani przypadkowa, ani marginalna. To, co pozostawił, jest wpisane w ściany, instytucje i pamięć wzrokową tych, którzy zetknęli się z jego praktyką bezpośrednio. Pełen zakres tej praktyki — projektant, grafik, malarz sakralny, konserwator, abstrakcyjny koloryta — wymyka się prostym podsumowaniom. Łączy ją jedno: konsekwentne badanie relacji między kolorem, przestrzenią a ludzkim doświadczeniem. Pytanie, którego Głuszyński nigdy nie przestał zadawać, i które jego dzieło zadaje nadal.